-
Asnyk AdamTęsknotaObłoki co z ziemi wstają
I płyną w słońca blask złoty,
Ach one mi się być zdają
Skrzydłami mojej tęsknoty.
Te białe skrzydła powiewne
Często nad ziemią obwisną,
Łzy po nich spływają rzewne,
Czasem i tęczą zabłysną.
Patrzą się w ciemne odmęty
Twielkie ruchome słońca...
I ja, miłością przejęty,
Patrzę i tęsknię bez końca.
